Spokojnie, wszystkie znajome w ciąży myły zęby rasową pastą z najprawdziwszym fluorem i dzieci nie rodziły się ani czarne, ani świecące, ani też z końskimi odnóżami.
Prawdą jest natomiast, że mnóstwo żarcia w dzisiejszych czasach jest naszpikowane fluorem i innym świństwem, ale to działa długoterminowo. Pij tanią minerałkę, odżywiaj się niezdowo, a za 10-15 lat pojawią się efekty. Nie teraz, spokojnie. Potem dostaniesz przewlekłej sraczki, zaczniesz narzekać na kruche kości i słabe zęby. O cholesterolu i jego skutkach już nie wspominam, bo to inny temat. A my tu o fluorku sodu rozważamy.
W stanie błogosławionym warto zatroszczyć się o dobrą dietę. Jeśli na sercu leży ci dobro twoje i dziecka, to wyłącz komputer i idź do prywatnego dietetyka. On zrobi wywiad i ułoży dietę. Ty się stosuj, a jednorożca z 46 zębami w górnej szczęce nie powijesz.
Głowa do góry
Wulgarne słowa można zastąpić mniej... wulgarnymi. Proszę o tym pamiętać.